Urodziłam się w Węgrowie, tu też uczęszczałam do szkoły, biorąc czynny udział w życiu kulturalno-oświatowym i sportowym. Dlatego też zdecydowałam się kontynuować naukę w Studium Kulturalno-oświatowym i Bibliotekarskim na Wydziale Turystycznym we Wrocławiu. Po trzech latach pracy, w 1980 r., opuściłam Polskę i wyjechałam do Grecji, początkowo – tymczasowo, a od 1981 r. na stałe. Przed wyjazdem zdałam egzamin czeladniczy w zawodzie fryzjerskim, co dało mi źródło utrzymania w Grecji. Po trzech latach pobytu w Atenach założyłam rodzinę, jednocześnie rozwijając się artystycznie. Początkowo były to małe prace, głównie ozdoby na święta: kurczaczki wielkanocne, mikołaje, bałwanki, koszyczki, pieski itp. wykonywane z papieru, wełny, toreb plastikowych, materiału, waty, robótki na drutach, szydełkiem, widełkami, hafty, makramy i inne.
Gdy dzieci podrosły, coraz więcej czasu miałam na twórczość artystyczną. Eksperymentując z różnymi technikami odkryłam w 1998 r. nowy materiał do prac artystycznych – makaron.
W 1999 r. zaproponowano mi zorganizowanie pierwszej osobistej wystawy i była to chwila przełomowa w moim życiu artystycznym. Od tamtej pory zaczęłam tworzyć ze zdwojoną siłą, początkowo jako samouk, robiąc obrazy z makaronu, a od 2000 r. zaczęłam pogłębiać swoją wiedzę, szukając nowych metod w różnych pracowniach artystycznych. W ciągu 8 lat w pracowniach prac ręcznych poznałam sposoby robienia masy solnej, pasty papierowej i technikę papierkowania tworząc kukiełki, marionetki, maski.
W pracowni ceramicznej poznałam sposoby obróbki gliny, dostałam także zaproszenie na naukę mozaiki. W tym czasie talent mój zauważyli inni więc zaczęłam go rozwijać w pracowni rzeźby w plastelinie, glinie i marmurze. Nie opuściłam ani jednej lekcji – to było to, czego szukałam.
Przez 4 lata stworzyłam mnóstwo prac, samodzielnie odlewając formy negatywowe, pozytywowe. Przesiadując w odlewniach brązu i podglądając sposoby zawodowców nauczyłam się odlewania metodą traconego wosku. Tam też poznałam obróbkę brązu – oksydowanie (zakwaszanie).
W ciągu tych 8 lat zainteresowały się mną kanały telewizyjne. Szczególnie prace z makaronu, jako bardzo nietypowe, zrobiły na nich wielkie wrażenie. Wystawiałam w telewizji swoje prace ponad 20 razy.
Mój dorobek artystyczny prezentowałam na 36 wystawach. Na największej z nich wystawione było ok. 150 prac.
Wywiady w gazetach, gratulacje, wyróżnienia od osób z rządu, artystów spowodowało, że nie spoczęłam na laurach i spragniona poznawania ciągle czegoś nowego wciąż się kształcę i rozwijam swój talent.
Na pytanie skąd taki talent w podeszłym wieku wystawiam zdjęcia z robótek ręcznych z lat szkolnych.


Aktualizacja strony dnia 17.03.2011r.